Witajcie
Ostatnio czuję, że cały świat jest w rozmiarze XS.
Do czego to doszło,że nawet na dziewczyny w rozmiarze 38 mówi się, że są grube.
Ponieważ cała blogosfera pełna jest dobrze ubranych łań z nogami jak zapałki ja pokaże wam świat z perspektywy baleronika dla którego najgorszą karą jest kupować dżinsy w sklepie gdzie zamiast jednego rozmiaru masz długość i szerokość (tajemnicze symbole L i W).
Tak, jestem gruba.
Nie, nie robię z tym nic bo jestem zbyt leniwa.
Cały czas czekam na jakiś impuls, nagłe objawienie.
Mam nadzieję,że będziecie ze mną i będziemy mogły/li wymieniać się doświadczeniami a także mobilizować się nawzajem do działania. Na razie będę Anonimowa ale może z czasem gdy się z wami oswoję to pokażę swoją twarz i grube ciałko(oczywiście w ubraniu) :)
Wasza Bulinka XoXo